Koleje Dolnośląskie. Nie wróciły połączenia, brakuje składów

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Koleje Dolnośląskie zapewniają, że chcą przywrócić wszystkie pociągi, które jeździły przed epidemią. Regionalny przewoźnik nie wie, kiedy to się stanie. Nie jeździ co trzeci pociąg. O szczegółach przeczytacie poniżej.

Koleje Dolnośląskie odliczają kolejne etapy przywracania połączeń, a pociągów lokalnych relacji w wielu pożądanych godzinach wciąż brak.

1 czerwca przywrócone zostało kursowanie 52 pociągów. Dzięki temu Koleje Dolnośląskie osiągnęły poziom 70% standardowej pracy eksploatacyjnej. Większość przywracanych połączeń dotyczyło pociągów kursujących codziennie. Na trasy wróciły też połączenia do popularnych miejscowości turystycznych – informuje Bartłomiej Rodak, rzecznik Kolei Dolnośląskich.

Siatka połączeń nadal jednak nie pozwala na powrót do zwykłego funkcjonowania pasażerom, którzy przed epidemią każdego dnia dojeżdżali do pracy w miastach Dolnego Śląska pociągami. Koleje Dolnośląskie nie wiedzą, kiedy wróci liczba połączeń sprzed wybuchu epidemii. Zapewniają, że szukają najlepszych rozwiązań biorąc pod uwagę obowiązujące obostrzenia, oczekiwania pasażerów i frekwencję w pociągach.

Dlatego indywidualnie analizujemy każde połączenie. Dostrzegamy rosnące zainteresowanie naszymi połączeniami, ale o kolejnych etapach będziemy mogli mówić, gdy liczba podróżnych jeszcze wzrośnie – tłumaczy Rodak.

Trudno jednak, aby wzrastała liczba podróżnych w pociągach, których nie ma. Kolej przyznaje, że chociaż stara się realizować misję eliminowania wykluczenia transportowego, zwraca uwagę na finanse.

Pamiętajmy, że COVID-19 wywrócił branżę transportową do góry nogami. W związku z tym naszym zadaniem w czasie tego kryzysu jest zapewnienie maksymalnej możliwej liczby kursów w połączeniu z dbaniem o kondycję spółki. Chcemy wrócić do pełnej siatki i do niej wrócimy. Nie możemy jednak tego robić na „wariackich papierach”, bo przyniosłoby to w długim okresie więcej szkody niż pożytku – mówi Bartłomiej Rodak

.

W najbliższym czasie przywrócone zostaną połączenia międzynarodowe do Czech i Niemiec, które obecnie obsługiwane są na odcinkach krajowych. Także w przypadku tych relacji nie wiadomo, kiedy składy zaczną jeździć za granicę.

Decyzje dotyczące otwarcia granic należą do rządów. My chcemy być na nie gotowi – przekonuje Rodak.

Liczba połączeń między miejscowościami Dolnego Śląska zaczęła być ograniczana przez Koleje Dolnośląskie od połowy marca w kilku etapach. W najtrudniejszym czasie zmiany objęły 65 procent wszystkich połączeń. Pociągi KD przejeżdżały zaledwie połowę kilometrów w porównaniu do dystansu pokonywanego przed epidemią. Połączenia zawieszał także drugi przewoźnik obsługujący Dolny Śląsk, Polregio.

Czytaj także

Poseł PiS rzecznikiem praw obywatelskich?

Wideo

Materiał oryginalny: Koleje Dolnośląskie. Nie wróciły połączenia, brakuje składów - Wrocław Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie