Kinga Preis gościła na premierze filmu "Plan B" we wrocławskim kinie DCF

Kinga Preis, wrocławska aktorka, zagrała jedną z głównych ról w filmie Kingi Dębskiej "Plan B".

Fabuła tej komedii/niekomedii romantycznej jest cudownie prosta, ale nie słodka i polana lukrem, dlatego nie będę zdradzać tajemnic scenariusza. Ale naprawdę warto obejrzeć film w reżyserii Kingi Dębskiej, bo scenariusz sprawdza się, a aktorzy zagrali świetnie.
Kinga Preis jest jedną z kobiet – połówek par, o których można powiedzieć, że jakoś przygotowują się do walentynek. Albo może właściwie świat przygotowuje się do walentynek, którym trzeba stawić czoła. Tak to już bywa z większością świąt, obchodzonych na świecie. Więcej nie zdradzę, naprawdę warto się przekonać, o czym jest ten film, zwłaszcza, że już pojawił się na ekranach kin.
Pochwalę wrocławskich aktorów, bo poza, precyzyjną jak zwykle, Kingą Preis w roli Natalii, zagrali świetnie: Małgorzata Gorol (znakomita, zdystansowana i autoironiczna kreacja Januli), Adam Cywka i Marcin Czarnik, którzy nie pojawiają się na ekranie na długo, ale ich obecność warta jest dostrzeżenia.
Świetne są też: Roma Gąsiorowska, Edyta Olszówka, Dorota Kolak, znakomity Marcin Dorociński, który musiał stawić czoła uroczej suczce rasy australian cattle dog. Wiadomo, że psy i koty (kot też gra w tym filmie jedną z ról, niestety jest to mniej istotna kreacja) kradną show, a Kotlet – takie imię nosi suczka – jest po prostu wyjątkowa. Wyjątkowa pod każdym względem, a po prostu dobrze sfilmowana.Sama Kinga Dębska razem z Kingą Preis będą gośćmi Kina Nowe Horyzonty we Wrocławiu, w poniedziałek o godz. 20. Ale wróćmy do „Magla filmowego” w DCF-ie.

Wrocław: w labiryncie filmów i scen to moje miejsce na ziemi

Kinga Preis rozmawiała z publicznością i Łukaszem Maciejewskim, autorem książki "Aktorki. Odkrycia", w której jest jedną z bohaterek. Opowiadała o swojej współpracy z Jerzym Jarockim, znakomitym, już nieżyjącym reżyserem. To on na Świebodzkim wystawił „Kasię z Heilbronnu”, w którym to spektaklu Preis brawurowo zadebiutowała. – Profesor Jarocki był precyzyjny, nie pozwalał aktorom, poza Bonaszewskim, mówić inaczej, niż miał to zapisane w partyturze. W moim ówczesnym wieku (aktorka była jeszcze studentką – przyp. red.) nie mogłam być dla niego partnerem – mówiła. Opowiadała też o współpracy z Kingą Dębską na planie „Planu B”. – Bardzo lubię pracę z kobietami, reżyserki do filmu podchodzą w sposób intelektualny – uśmiechnęła się.
– Mamy teraz mnogość nowych filmów. Cenię bardzo te, w których reżyser pozostawia widza z otwartym końcem, daje mu szansę zamknąć historię samemu. Nie dopowiada, pozostawia miejsce na wrażliwość odbiorcy. I mam nadzieję, że w tym filmie tak właśnie jest – mówiła. I wspomniała, że w produkcji jest jeszcze "Zabawa, zabawa" Kingi Dębskiej, o życiu trzech alkoholiczek. – Kinga Dębska jest żywiołem energii – mówiła. Wspomniała o trudnościach z „graniem” na wiolonczeli w „Planie B”. – Nie mogę patrzeć na te sceny. Artystki grały i nie wiedziały, że ja nie gram naprawdę, a piłowałam struny – śmiała się. Nie wiem, jak to zrobiła, ale efekt jest znakomity. Preis mówiła też o Wrocławiu, w którym wciąż mieszka, choć bardzo wiele zadań zawodowych realizuje poza rodzinnym miastem. – Jeżdżę do Warszawy, tam pracuję, nie ma tam męża, psa, we Wrocławiu jestem żoną, matką, gotuję, chodzę do kina, teatru, wychodzę z psem, jak go mam – mówiła.

Czerpać ze wszystkiego

Opowiadała o swoich metodach pracy nad rolą. – Aktor czerpie całe życie ze wszystkiego, co go spotyka. Często wgapiam się w ludzi, obserwuję ich energię – opowiadała. Zapytana o pracę w filmie "Cztery noce z Anną" Jerzego Skolimowskiego, mówiła: – W scenie gwałtu zagrałam tylko twarzą, inna pani "została zgwałcona" zamiast mnie i bardzo jej za to dziękuję. Opowiedziała o współpracy z Agnieszką Holland, reżyserką "W ciemności", w którym partnerowała Robertowi Więckiewiczowi. – Agnieszka to bardzo dobry człowiek, jest bardzo wrażliwa i uważna. Podczas kręcenia zdjęć panowały temperatury nawet -25 stopni, źle się czuliśmy, zmęczeni, zmarznięci. Ona między dublami otwierała sudoku – wspominała Preis i dostrzegła również "magię Smarzowskiego", w którego filmach wystąpiła (zagrała Amelię w "Róży", Manię w "Pod Mocnym Aniołem"). – Po nim po prostu nie widać, że jest reżyserem, swojego uwagi daje aktorom w bardzo intymny sposób, nie tworzy dystansu, bariery. Uwielbiam go za szczerość – stwierdziła. Kinga Preis to wielka aktorka. Teraz pracuje nad dwoma wydarzeniami w ramach 39. Przeglądu Piosenki Aktorskiej, który będzie w marcu we Wrocławiu. Wystąpi we "Flower Power" Na podstawie wierszy Jacka Podsiadły i piosenek Nicka Cave’a, Boba Dylana, Guns N’ Roses, Jimiego Hendrixa, Micka Jaggera, Johna Lennona, Amandy McBroom, Barry’ego McGuire, Joni Mitchell i Franka Zappy, w reżyserii Jerzego Bielunasa oraz w Gali z piosenkami Wojciecha Młynarskiego, reżyserowanej przez Agnieszkę Glińską.

Małgorzata Matuszewska

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3